wtorek, 10 września 2013

Łapacz snów



Sierpień, na polu fotografii, był dla mnie bardzo intensywny. Zrealizowałam wiele pomysłów, do wielu poczyniłam poważne kroki (w październiku czeka mnie duże i istotne wyzwanie), a też, razem z moim partnerem, przygotowujemy stronę internetową, która będzie oficjalną wizytówką mojej twórczości (choć, będąc szczerym, to on ją przygotowuje - ja tylko pokazuję palcem co i w którym miejscu bym chciała). Spędziłam również trochę czasu w Katowicach, co z jednej strony strasznie mnie rozleniwiło, z drugiej jednak pozytywnie nastawiło do świata. Reasumując, sporo się wydarzyło - dlatego wrzesień chciałabym spędzić raczej spokojnie, nie nastawiając się na fotografię (choć jedną, bądź dwie sesje chciałabym zrealizować). Poza tym wciąż mam wiele niezaprezentowanego materiału, który w końcu należy uporządkować.

A należy do nich przede wszystkim wspaniała, oniryczna sesja, którą zrealizowałam wespół z Judytą. Było mi szczególnie miło pracować z tą dziewczyną, ponieważ chciałyśmy spotkać się już od dawna, ale wciąż pokonywała nas odległość, a cały koncept gdzieś się rozmywał. Ostatecznie spotkałyśmy się w sierpniu, w tygodniu, na chwilę, zastanawiając się, czy nie będziemy musiały uciekać przed deszczem. Nie musiałyśmy. A Judyta wniosła do moich fotografii niesamowitą lekkość, liryczność, delikatność i spokój, sama będąc osobą ciepłą, bardzo sympatyczną i radosną. Zdecydowanie była to jedna z najciekawszych sesji, jakie miałam okazję ostatnimi czasy zrealizować. Za co bardzo jej dziękuję.









modelka: Judyta Niedźwiecka
fotografia i stylizacja: Agnieszka 'Frustra' Młynarczyk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz