poniedziałek, 1 września 2014

* AMETIST *

Kiedy wczesną wiosną po raz pierwszy spotkałam się na sesji z Martą czułam, że na jednym spotkaniu się nie skończy. Nic to, że było nam zimno, że plener był niesprzyjający, a pogoda nie rozpieszczała. Pracowało mi się z Martą świetnie. I miałam rację, bo spotkać ponownie nam się udało :) Trochę żałuję, bo Marta powoli odchodzi od baśniowej stylistyki na rzecz cosplay'u, w który wkłada coraz więcej pracy. Cosplay zrobić trudno i w dużej mierze cosplay'uje się stare szlagiery, które każdy rozpoznaje, więc tutaj trzeba mieć nie tylko wyobraźnię, ale i mnóstwo samozaparcia. Marcie jako cosplayere życzę powodzenia ;) Bo z drugiej strony może to i lepiej, jako że dobrych, dopracowanych cosplayerów jest na naszym podwórku niewielu i każda inicjatywa rodzi nadzieję na coś naprawdę fajnego. Toteż tym razem wyszło pół na pół. Trochę bajkowości, trochę przebieranek. Ze stylizacją złożoną wspólnie oraz z moim życzeniem, aby tym razem fotograficznie poszukać czegoś innego, niż cyfrowej ostrości :)









***
modelka: Marta Bejma 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz