Zainspirowana wydarzeniami ostatnich kilku tygodni, poczułam potrzebę popełnienia tego typu zbiorczej notki, którą podciągnąć można pod miano Q&A. Od czasu ostatniej serii Q&A minęło trochę czasu i w moim życiu dokonało się kilka dość poważnych zmian. W związku z tym - ciekawych świata oraz zainteresowanych tym, żeby porwać mnie kiedyś (lub "dać się porwać") na zdjęcia - zapraszam!
Tym razem w trochę innej formie. 23 najczęściej pojawiających się pytań i palących problemów, które chyba definiują najbardziej podstawowe kwestie, związane z tym, jak u mnie dodaje się dwa-do-dwóch.
:)
![]() |
| Katarzynę przedstawię Wam za jakiś czas. Była to szalenie sympatyczna sesja, podczas której zdecydowałyśmy się poświęcić więcej czasu "na raz", żeby wykorzystać dwie, zupełnie różne stylizacje. |
***
1. Kiedy masz czas?
- Kiedy pozwoli mi na to moja poza-fotograficzna praca. Nie jestem ani fotografem-amatorem z pierwszym w życiu aparatem, ale nie jestem też zawodowcem, toteż - chodzę do pracy. Co za tym idzie - nie miewam wakacji ani ferii. Swoją pracę szalenie lubię, aczkolwiek jest ona wymagająca i zabiera mi sporo czasu. Czasem też w weekendy. A więc - jeśli masz ochotę wejść do mojego fotograficznego świata - określ w miarę dokładnie, kiedy w ogóle chciałabyś to zrealizować. Nie mówię od razu o dacie i godzinie, ale np. o części danego miesiąca? Dany tydzień? Tylko konkretne dni w tygodniu? Wtedy ja zerknę w swój rozkład jazdy i zobaczymy. Ważne, żebyś na samym początku kombinowania wiedziała, na czym sama stoisz.
2. A jakie sesje robisz?
- Głównie takie, jak widać, czyli wszelkiego rodzaju wariacje na temat minionych epok, bajek, opowieści... Lubię stylizowane zdjęcia, delikatne, lekkie, romantyczne. Ale nie mówię, że to jedyna furtka. Bardzo chętnie też popełniam scenariusze "przebierane", alternatywne, kolorowe, kontrastowe. Tak samo jak tematyczne vintage/fashion, sesje zespołów czy zakochanych par (narzeczeńskie, jak i nieoficjalne, po prostu). Wedle życzenia - bo fotografia daje jako całość, bardzo duże pole do popisu. Łącznie z reportażowym :)
3. Skąd jesteś i gdzie zwykle działasz?
- Obecnie jest to Piastów, pod Warszawą (lewa strona). Samo miasto jest raczej nudne, ale mam bardzo dobre rozeznanie w podwarszawskich okolicach "z tej strony", które potrafią dostarczyć naprawdę kuszących plenerów. Jeśli więc chce Ci się poświęcić całe 20 minut (tyle zajmuje podróż z centrum Wawy do Piastowa) na dojazd, możemy albo wybrać się "gdzieś blisko u mnie", albo wsiąść w auto i zajechać te kilka km dalej. Tak samo te okolice są dobrze skomunikowane autobusami lub WKD. Oczywiście spotkać się gdzieś w Warszawie to też nie problem! Jeśli modelka przyjeżdża do mnie spoza Warszawy staram się zawsze wybrać miejsce, które nie będzie dla niej dodatkowo uciążliwe. Co się zmieniło w moim życiu? Rzadziej bywam na Śląsku (w Katowicach). Teraz jest mi raczej ciężko planować sesje poza Warszawą, choć nie jest to niemożliwe. Czasem też lubię gdzieś wyskoczyć turystycznie na weekend, więc jest to dobra okazja, żeby spotkać się w Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, czy Gdańsku. Jeśli gdzieś poza Warszawę wyjeżdżam, zawsze publicznie to ogłaszam ze sporym wyprzedzeniem.
3. Skąd jesteś i gdzie zwykle działasz?
- Obecnie jest to Piastów, pod Warszawą (lewa strona). Samo miasto jest raczej nudne, ale mam bardzo dobre rozeznanie w podwarszawskich okolicach "z tej strony", które potrafią dostarczyć naprawdę kuszących plenerów. Jeśli więc chce Ci się poświęcić całe 20 minut (tyle zajmuje podróż z centrum Wawy do Piastowa) na dojazd, możemy albo wybrać się "gdzieś blisko u mnie", albo wsiąść w auto i zajechać te kilka km dalej. Tak samo te okolice są dobrze skomunikowane autobusami lub WKD. Oczywiście spotkać się gdzieś w Warszawie to też nie problem! Jeśli modelka przyjeżdża do mnie spoza Warszawy staram się zawsze wybrać miejsce, które nie będzie dla niej dodatkowo uciążliwe. Co się zmieniło w moim życiu? Rzadziej bywam na Śląsku (w Katowicach). Teraz jest mi raczej ciężko planować sesje poza Warszawą, choć nie jest to niemożliwe. Czasem też lubię gdzieś wyskoczyć turystycznie na weekend, więc jest to dobra okazja, żeby spotkać się w Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, czy Gdańsku. Jeśli gdzieś poza Warszawę wyjeżdżam, zawsze publicznie to ogłaszam ze sporym wyprzedzeniem.
4. Robisz sesje na cyfrze?
- W 99% przypadków - tak. Ostatnio zresztą zainwestowałam w kolejne body, więc mam dodatkową frajdę technologiczną. Aczkolwiek aparaty analogowe również posiadam, więc jeśli jest takie życzenie - możemy pójść w kliszę. Albo pójść pół-na-pół. Tutaj dochodzi techniczna kwestia - koszta kupna i obróbki filmu, zrobienia ewentualnych odbitek itd. Ale, tak ogólnie mówiąc - analogowym okiem również mogę ;)
5. Mogę sama je obrobić na komputerze?
- Nie. Tutaj nie ma pola do negocjacji. Tak samo jak nie zgadzam się, żeby ktoś trzeci "poprawiał" te zdjęcia po mnie. Wolę i mogę poprawić je sama, jeśli modelka uzna, że coś w ostatecznej formie jej bardzo nie odpowiada, ale z takim problemem przychodzi do mnie, a nie do kogoś innego. Uprzedzam również, ze jestem wyczulona na punkcie swojej - jak to się ładnie nazywa - własności intelektualnej i potrafię wyciągać nieprzyjemne konsekwencje. A piszę to dlatego, iż razu pewnego pewna modelka, "studiująca grafię komputerową" - za moją naiwną zgodą zresztą - sama siebie wyretuszowała i nie czekając na moją akceptację formy ostatecznej, zdjęcia upubliczniła. Retusz wołał o pomstę do nieba i sprawił, że tego dnia nie musiałam już pić kawy. A więc - nie. Tak nie będzie.
6. Ach! Moja kochana! *Wybieram się* do Ciebie!
- Zamiast "się wybierać", po prostu się "wybierz". Poświęć kilka chwil na przygotowania i zerknięcie w kalendarz. Zamiast snuć wizje - snuj plany, bo z takiego gdybania na zasadzie "jakoś przy okazji" nic nie wyjdzie. Uwierz mi - sporo moich znajomych i nieznajomych modelek chciało już "przy okazji" wpaść. Nie wpadło, więc to był pic na wodę i próba miziania mnie piórkiem. Ja natomiast cenię ludzi konkretnych, którzy wiedzą, czego chcą i szanują osobę, którą chcą do czegoś zaangażować.
7. Może jakoś *na jesieni*?
- Nawiązując niejako do poprzedniego punktu: ostrzegam - na chwilę obecna mogę planować sesje tylko na konkretny miesiąc! Choć jeśli np. do Warszawy wracasz "we wrześniu", to na pewno "we wrześniu" damy radę się spotkać, ale im szybciej, na samym początku "września" będziesz mogła się zdeklarować - tym lepiej! :) U mnie wpisanie daty sesji w kalendarz to 200% pewności, że dam radę się pojawić i wykonać swoją część pracy. Choćby się waliło i paliło :) Tak po prostu mam - zależy mi na tym, żeby cieszyć się zaufaniem moich modelek, więc nawet przeziębiona, bądź wymęczona dniem poprzednim - na planowanej sesji się pojawię. Nie zrywam kontaktu, nie szukam wymówek, nie blokuję "niewygodnych osób", ani nie udaję, że "nie zauważyłam Twojego smsa...."
8. A co jeśli będzie zła pogoda?
- Nic. Damy radę! Pytanie, jak bardzo będzie zła. Czy będzie tylko chłodno? A może deszcze będą tylko przelotne? Wychodzę z założenia że zawsze można się przystosować i wykorzystać na maksa warunki, jakie zastaniemy danego dnia. Niekiedy deszcz czy silny wiatr dodadzą danej sesji niesamowitego dynamizmu i magii. Niekiedy obrócą pierwotny zamysł o 180*, dając pole do popisu, którego wcześniej nie było. A jeśli pogoda będzie już tak bardzo bardzo zła, że trzeba będzie chronić się pod dachem... zapraszam pod swój prywatny dach ;) Może nie zrealizujemy pierwotnego, parkowo-łąkowego konceptu, ale w czterech studyjnych ścianach zrealizujemy za to portrety nie w jednej, ale w trzech-czterech stylizacjach. Ot tak, w ramach rekompensaty. Więc chyba warto ;)
9. Masz jakieś fajne miejsce pod to...?
- Przeważnie proponując określony charakter sesji tak, mam upatrzone już gdzieś, wcześniej, miejsce ;) Przeważnie sprawdzone, lub takie, które bez większego problemu sprawdzę tuż przed sesją. Zawsze poświęcam czas na przygotowanie gruntu, wybadanie terenu i upewnienie się, że będzie sens w dane miejsce jechać. Nie przejmuj się również, jeśli sama będziesz mieć problem z dojazdem. Jeśli tylko dam radę, służę swoim transportem. Zarówno na trasie Cywilizacja > Miejsce Sesji, jak i w drugą stronę :)
10. Mam super pomysł! Co Ty na to?
- To zależy jak bardzo super jest ;) A tak poważnie mówiąc - bardzo sobie cenię inicjatywę modelki. Jeśli masz własny pomysł, własne, wymarzone miejsce, albo dysponujesz jakimiś ciekawymi dodatkami, które mogą posłużyć do urozmaicenia sesji - świetnie! Mów! :) To mogą być różne rzeczy - biżuteria, bibeloty, instrumenty muzyczne... Również zwierzątka domowe ;) Koty, psy, szczury... co tam w domowym zaciszu hodujesz, bądź do czego masz dostęp (fajnie urządzony pokój? stadnina?)
11. Mam fajne ciuchy - możemy je wykorzystać?
- Jeśli uznasz, że chcesz występować w swojej stylizacji - jak najbardziej! Dla mnie to też mniej pracy przed sesją, bo tak samo jak lubię wybadać daną lokalizację, tak też za każdym razem wkraczam do mojej sesyjnej garderoby z centymetrem krawieckim i upewniam się, że suknia, którą proponuję, będzie pasowała na daną osobę. Aczkolwiek - lubię wiedzieć, jak nie-moja stylizacja wygląda. Zobaczyć ją, chociażby w formie przysłowiowego selfie przed lustrem, albo wisząca na wieszaku. To też daje mi chwilę do namysłu jak poprowadzić sesję, żeby wszystko do siebie pasowało, ale też jakie zaproponować dodatki. Ale owszem - można. Jak najbardziej :)
12. Na co dzień się nie maluję i wolałabym bez.
- Na co dzień może nie, ale na sesję warto i trzeba. Z kilku przyczyn. Po pierwsze - w plenerze (podczas sesji we wnętrzach zresztą też przeważnie) makijaż się gubi. Rozprasza. Warto pomalować się nawet mocniej, niż zazwyczaj, a efekt będzie lekki. Po drugie - makijaż (baza, podkład, puder...) wyrównuje niedoskonałości skóry. Cera może być czysta, ale gdzieś tam jakieś żyłki, krostki bądź inne przeszkadzajki mogą się czaić. Warto pozbyć się ich wcześniej, niż potem męczyć się z nimi na komputerze. Po trzecie - sesja trwa tę godzinę-dwie (samo fotografowanie - przygotowania zajmują przeważnie dodatkowe, plus minus, 45 minut), więc nawet nieprzyzwyczajona do makijażu skóra nie zdąży się nim zmęczyć. Udostępniam, wedle potrzeby, własne zapasy toników, kremów i innych kosmetyków, sama mogę również wizaż wykonać (to stadko pędzli trzeba w końcu zagonić do pracy ;)). Choć jeśli modelka chce się umalować sama, bądź skorzystać z pomocy sprawdzonej przez siebie wizażystki - bardzo proszę!
13. Ojej, *coś* mi wypadło...
- Punkt chyba najważniejszy. Dla mnie, na chwilę obecną, sesja, która wypadnie "bo coś", wypada raczej ostatecznie. Po prostu nie mam czasu i warunków na zmiany. A raczej nie mam czasu na zmiany z błahych powodów. Wyskoczyła Ci krostka na policzku? Wolisz iść z psiapsiółą na pogaduchy? Nie chce Ci się bo poprzedniego wieczoru imprezowałaś? W takim układzie - dajmy sobie spokój. Czasu wolnego mam mało, więc przekładanie sesji "A" bardzo często wiąże się z koniecznością przełożenia sesji "B", albo zajęcia terminu, wstępnie już planowanego na sesję "C". Jeśli sprawa jest faktycznie błaha - nie rezygnuj. Fotoszop poprawi niedoskonałości, w tym krostki oraz wory pod oczami. Nie widzę problemu, żeby poświęcić trochę więcej czasu przy postprodukcji, żeby modelka wyglądała najkorzystniej - zresztą, zawsze przecież zdjęcia retuszuję. Jestem kobietą i lubię ładnie wychodzić na zdjęciach. Z tego też względu doskonale rozumiem, że inne kobiety myślą podobnie. Szanuj, proszę, mój czas, a ja obiecuję, że efekt końcowy przypadnie Ci do gustu. W innym razie - poszukaj innego fotografa. Serio. Takiego, który leży przez tydzień brzuchem do góry i "jak nie dziś, to jutro". Ja nie leżę ;)
14. To sytuacja ekstremalna!! Proszę, przełóżmy to!!
- Jeśli sytuacja faktycznie jest podbramkowa i na drodze naszej sesji stanęła straszna choroba, wypadek losowy bądź nagły, poważny problem - pisząc do mnie wiadomość zaproponuj od razu inny termin. Nie obiecuję, ze będzie mi on odpowiadał, ale postaram się dostosować. "Przekładać" sesję można z terminu "A", na termin "B". Jeśli chcesz po prostu ją przełożyć, ale nie podajesz mi żadnych konkretów - to już nie jest przełożenie, tylko odwołanie. I tutaj nie bardzo widzę pola do negocjacji. I, uprzedzam, bardzo w takich sytuacjach się zrażam. Przeszła Ci ochota? To nie kombinuj jak koń pod górę, tylko miej odwagę powiedzieć to wprost. I nie urywaj korespondencji, bo to świadczy jedynie o Tobie jako osobie niepoważnej. Największym świństwem i głupotą, którą modelka może zrobić, jest olanie sesji "tuż przed". Bo już wszystko sprawdzone, naszykowane, zaklepane, a ona ma to w nosie. Zresztą, taką osobę nawet ciężko nazwać modelką. W ogóle ciężko ją nazwać tak, żeby się nie obraziła ;)
15. Przyjadę z chłopakiem - ok?
- Ok. Jeśli czujesz się bezpieczniej w towarzystwie kogoś "od siebie" - nie ma problemu. Aczkolwiek jeśli ta druga osoba ma Cię peszyć, krępować, albo po prostu mimowolnie przeszkadzać - spotkajmy się tylko we dwie. Nie gryzę i staram się wybierać miejsca, które nie są pełnym niebezpieczeństw końcem świata :) Poza tym mi samej zależy na komforcie modelki, toteż sama mogę zrezygnować ze swojego pomocnika (przeważnie na sesjach towarzyszy mi mój facet), jeśli modelka wolałaby być ze mną sam-na-sam.
16. A może przyjadę z koleżanką (drugą modelką)?
- Czemu nie? Nie widzę przeciwwskazań, bo sesje w parach bywają o wiele ciekawsze. Ale pamiętaj - drugą modelkę również trzeba ubrać, umalować, przygotować... Raz, że muszę mieć informację o rozmiarze, który nosi. Dwa, musimy wziąć poprawkę że przygotowania przed samym foceniem zajmą odpowiednio więcej czasu - więc daną sesję należy zacząć przysłowiową godzinę wcześniej.
17. Co powiesz na stałą współpracę? Prowadzę bloga...
- Zależy od projektu. Jeśli współpraca byłaby bardzo częsta i intensywna - mogę czasowo nie podołać. Jeśli chciałabyś spotykać się raz na jakiś czas, np. co dwa-trzy tygodnie - bardzo proszę. Tak samo, jeśli chciałabyś, żebym fotografowała regularnie nie tyle Ciebie, co np. przedmioty, które wykonujesz - ubrania, biżuterię itd. Takie rzeczy mogę równie dobrze przejąć od Ciebie zbiorczo i po swojemu, w domowym zaciszu, regularnie fotografować w warunkach studyjnych/w zaaranżowanej pracowni. Nie ma problemu :) W przypadku ubrań dysponuję również manekinem krawieckim w rozm. 36/38. A jeśli mamy do siebie daleko, nie widzę problemu żeby dane przedmioty przetransportować pocztą/kurierem, rzecz jasna odpowiednio zabezpieczone.
17. Co powiesz na stałą współpracę? Prowadzę bloga...
- Zależy od projektu. Jeśli współpraca byłaby bardzo częsta i intensywna - mogę czasowo nie podołać. Jeśli chciałabyś spotykać się raz na jakiś czas, np. co dwa-trzy tygodnie - bardzo proszę. Tak samo, jeśli chciałabyś, żebym fotografowała regularnie nie tyle Ciebie, co np. przedmioty, które wykonujesz - ubrania, biżuterię itd. Takie rzeczy mogę równie dobrze przejąć od Ciebie zbiorczo i po swojemu, w domowym zaciszu, regularnie fotografować w warunkach studyjnych/w zaaranżowanej pracowni. Nie ma problemu :) W przypadku ubrań dysponuję również manekinem krawieckim w rozm. 36/38. A jeśli mamy do siebie daleko, nie widzę problemu żeby dane przedmioty przetransportować pocztą/kurierem, rzecz jasna odpowiednio zabezpieczone.
18. Nie mam jeszcze 18 lat
- W takim układzie przed sesją, mailowo, przesyłam krótkie oświadczenie dla rodzica/opiekuna prawnego, które jest niejako oficjalnym pozwoleniem, żeby osoba niepełnoletnia mogła do mnie na zdjęcia przyjść. Drukujesz dwa egzemplarze > dajesz do podpisu rodzicowi > przynosisz na sesję > podpisuję swoją część > jeden egzemplarz jest dla mnie, drugi dla Ciebie/rodzica. Rodzic musi wiedzieć o tej sesji, bo też nie każdy chciałby, żeby jego córka "bawiła się w modeling". Do tej pory jednak za każdym razem rodzice moich niepełnoletnich modelek nie widzieli w takiej sesji niczego złego :) Zresztą w oświadczeniu znajduje się nie tylko informacja o charakterze sesji (że nie będą to żadne nagości, kontrowersje itp), ale też moje dane i kontakt - w razie konieczności :) Bez tego typu pozwolenia sesja się nie odbędzie. Chyba że po hucznie świętowanej osiemnastce.
19. Ile zdjęć dostanę?
- Około 15. Czasem nawet więcej, jeśli sesja będzie naprawdę fajna i trudno mi się będzie zdecydować, które kadry są najlepsze ;) Czasem wysyłam nawet ponad 20, co jest sporą ilością. Obrobionych, pięknych i pachnących niczym świeże bułeczki. Mówię tu o sesjach indywidualnych, portretowych - jeśli jest to większy projekt (zespół, zakochana para, rodzina...) zdjęć jest więcej. Zależy, sprawa do dogadania :)
20. Kiedy dostanę zdjęcia?
- Przeważnie w czasie dwóch-trzech tygodni od sesji przekazuję mailowo cały materiał. Czasem, jeśli mam akurat wir pracy, czas oczekiwania się wydłuża, ale o tym zawsze uprzedzam odpowiednio wcześniej. Zawsze też odpisuję na wiadomości, więc nie migam się od pracy ;) Zazwyczaj też przesyłam materiał stopniowo, żeby druga strona nie musiała tych "dwóch tygodni" czekać - a więc jednego dnia 3-4 kadry, potem dzień na złapanie oddechu, potem kolejne 3-4, potem kolejne...
21. Możesz mi przesłać też te nieobrobione?
- Nie. Mogę przesłać (i przeważnie przesyłam) zdjęcia backstage'owe, na których jest mnóstwo śmiechu i wygłupów, ale nie oddaję nigdy całego materiału - tzn. każdego zdjęcia, jakie zrobiłam. Powodów jest kilka. Po pierwsze - na, przykładowo, 10 zdjęć, 8 będzie wariacją na temat tego samego kadru, a więc wybieram najlepsze wizerunkowo, technicznie, kompozycyjnie. Po drugie - nie zawsze dany pomysł na kadr się sprawdzi i "wchodzenie na drzewo", mimo że miało potencjał, z jakichś względów wyjdzie dość pokracznie i raczej zabawnie. Po trzecie - zdjęcia swoje ważą, trzeba zmienić ich format, rozmiar, wyostrzyć je, zoptymalizować... trochę roboty w tym jest. A skoro zdjęcie "nie wyszło" - na co to komu? Po czwarte - oddać nieobrobione zdjęcie to jak być szewcem i wlepić komuś pasek skóry, mówiąc, że to już gotowy but ;)
22. Mogę wykorzystać Twoje zdjęcia do...
- Bez pytania o zgodę i postawić mnie przed faktem dokonanym? Nie. Absolutnie nie. Jeśli chcesz je gdzieś niekomercyjnie udostępnić (typu różne fanpejdże na FB) - ok, ale "udostępnić" z odnośnikiem do mojej strony. Jeśli prowadzisz fanpejdż i nie chcesz skorzystać z opcji udostępnienia, a pobrać i wrzucić (podpisane!) do siebie - napisz do mnie. FB i tak kompresuje zdjęcia okrutnie, więc ściąganie ich z fanpejdża X, żeby wstawić na fanpejdż Y jest bez sensu - same straty. Jeśli chcesz je wstawić do siebie poza FB - na bloga/stronę, użyć do artykułu/pracy, promować swoją twórczość, bądź robić inne, komercyjne rzeczy - za moją zgodą. Tylko i wyłącznie. A komercyjnie to już w ogóle będę chcieć czegoś w zamian - ale to raczej oczywiste ;)
22. Mogę wykorzystać Twoje zdjęcia do...
- Bez pytania o zgodę i postawić mnie przed faktem dokonanym? Nie. Absolutnie nie. Jeśli chcesz je gdzieś niekomercyjnie udostępnić (typu różne fanpejdże na FB) - ok, ale "udostępnić" z odnośnikiem do mojej strony. Jeśli prowadzisz fanpejdż i nie chcesz skorzystać z opcji udostępnienia, a pobrać i wrzucić (podpisane!) do siebie - napisz do mnie. FB i tak kompresuje zdjęcia okrutnie, więc ściąganie ich z fanpejdża X, żeby wstawić na fanpejdż Y jest bez sensu - same straty. Jeśli chcesz je wstawić do siebie poza FB - na bloga/stronę, użyć do artykułu/pracy, promować swoją twórczość, bądź robić inne, komercyjne rzeczy - za moją zgodą. Tylko i wyłącznie. A komercyjnie to już w ogóle będę chcieć czegoś w zamian - ale to raczej oczywiste ;)
23. Cześć! Masz już coś? :)
- Uwierz mi - jeśli będę coś mieć - dostaniesz to na maila! Lubię mieć porządek w swoich sesyjnych folderach i nie lubię kazać ludziom czekać. Czasem mam na pulpicie cztery-pięć folderów sesyjnych, więc poświęcam im każą wolną chwilę. Ale czasem wracam do domu o godzinie 21:00, spędzając cały dzień w pracy i jeszcze stojąc w korkach, wracając z niej... więc odczytanie takiej wiadomości dzień po sesji, o godzinie 21:05... raczej nie działa na mnie kojąco ;) Owszem, czasem zdarzy mi się opóźnienie, ale jest to opóźnienie rzędu kilku godzin - jednego dnia, a nie dwóch miesięcy, jak to czasem niektórym fotografom się zdarza. Moim "faworytem" jest jedna znajoma fotografka, która - jakoś w okolicach października - twierdziła swego czasu, że ma jeszcze nieruszony materiał z marca. O litości!!
***
I na chwilę obecną to chyba tyle.
Jak widać - da się ze mną żyć :)
PS. Jeśli macie w sobie wystarczająco dużo zapału, żeby przeczytać moje poprzednie wpisy w działu Q&A, znajdziecie je pod tymi trzema linkami. Jak pisałam na początku - trochę w moim życiu się zmieniło, jednak główna baza jest, jaka była :)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz