Miło zobaczyć swoją ukochaną miejscowość na czyimś blogu. :) Mimo, iż post dodany już dawno temu, wywołało to uśmiech na mojej twarzy. Ps. Przejrzałam Twojego bloga, zdjęcia, które robisz są przepiękne. Gratuluję talentu i życzę dalszych sukcesów. :)
Bardzo dziękuję! :) Ta konkretna fotografia wzbudza we mnie zawsze przewrotny uśmieszek. Z powodu siedzącego tyłem (przodem) pana, zmęczonego trudami podróży. W tej pielgrzymce co rok uczestniczy mój teść, a i mój partner stara się mu towarzyszyć. Ot, męska, rodzinna tradycja tarnogórska. Ja z kolei w Piekarach wolałam spędzać czas wolny w innych rejonach... szczególnie na KWK Andaluzji.
Miło zobaczyć swoją ukochaną miejscowość na czyimś blogu. :) Mimo, iż post dodany już dawno temu, wywołało to uśmiech na mojej twarzy. Ps. Przejrzałam Twojego bloga, zdjęcia, które robisz są przepiękne. Gratuluję talentu i życzę dalszych sukcesów. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie,
Paulina.
http://alternative-passion.blogspot.com/
Bardzo dziękuję! :) Ta konkretna fotografia wzbudza we mnie zawsze przewrotny uśmieszek. Z powodu siedzącego tyłem (przodem) pana, zmęczonego trudami podróży. W tej pielgrzymce co rok uczestniczy mój teść, a i mój partner stara się mu towarzyszyć. Ot, męska, rodzinna tradycja tarnogórska. Ja z kolei w Piekarach wolałam spędzać czas wolny w innych rejonach... szczególnie na KWK Andaluzji.
UsuńPozdrawiam również!